Farbowanie koszulki z użyciem szablonu - pierwsze kroki

On:

Farbowanie koszulki z użyciem szablonu - moje pierwsze podejście i nie ukrywajmy, efekt idealny nie jest. :) Będę jednak szczera. Otworzyłam ten sklep z uwagi na doświadczenie w e-commerce, a dobór asortymentu był podyktowany moimi ideałami.

Chciałam sprzedawać produkty, które dadzą odbiorcom jakąś konkretną wartość. Tutaj mam aż dwie:

  1. Spędzanie czasu kreatywnie, z dala od telefonu i komputera. Tworzenie przedmiotów ładnych i użytecznych.
  2. Nadawanie ubraniom drugiego życia, by ograniczyć zakup nowych i przedłużyć ich trwałość.

Na tej podstawie powstało Legri i przyznaję się szczerze, że nie jestem artystką, nie mam nawet jakiegoś specjalnego talentu, czy drygu, ani doświadczenia z pracą z farbami i materiałem. Będę uczyć się na Twoich oczach. Z tego względu Legri nie jest kierowany do plastyków i osób obytych w DIY. Jest dla każdego, kto chce spróbować swoich sił w kreatywnym hobby i tworzyć unikalne rzeczy. 

No dobrze, skoro już się wytłumaczyłam, dlaczego mi tak średnio poszło, to przejdźmy do sedna. Musiałam zrobić ten wstęp, bo wahałam się czy w ogólne publikować efekty swojej pierwszej pracy.. i przyznawać się, że dopiero zaczynam. Myślę, jednak, że doda Ci to odwagi do spróbowania własnych sił, a popełniane błędy są tak samo wartościową lekcją, jak dobre rady.

Farbowanie ubrań z użyciem szablonu - pierwsze kroki

Na warsztat wzięłam moją starą czarną bokserkę. Zdecydowałam się na szablon z liściem Monstery i metodę tapowania. Wybór chyba najlepszy nie był, bo wzór nie wyszedł mi idealnie. Zastanawiałam się, czy to brak mojej dokładności, czy metoda nie była trafiona. Z uwagi na gęstość farby, drobne elementy szablonu przyklejały się i lekko unosiły, przez co farba dostała się pod szablon. Myślę, że lepszy efekt można by uzyskać nanosząc farbę szpatułką lub najlepiej byłoby skorzystać z farby w spray. W kolejnym projekcie z tym szablonem użyję farby w butelce sprayowej  i porównamy efekty. :)

Przygotowanie do farbowania ubrań

Niezależnie jaką metodą będziesz nanosić farbę na ubranie, zawsze pamiętaj o zabezpieczeniu przed przebiciem farby na tył. W tym celu wystarczy kawałek kartonu włożony do środka ubrania, który przyjmie na siebie farbę i nie przepuści dalej. Dodatkową zaletą sztywnego kartonu jest naciągnięcie koszulki, dzięki czemu nie zwija się i nie marszczy.

Wymyśliłam sobie, że wzór nie będzie na środku koszulki, tylko umieszczę go na boku, przez co odrobinę liścia będzie widać z tyłu. Tak, żeby było ciekawiej. Włożyłam więc tekturę w taki sposób, by widoczny był szef, trochę przesunięty do lewej. 

W swojej pracy użyłam szablonu z giętkiego plastiku, który nie jest samoprzylepny. Trzeba było więc przymocować szablon do ubrania, żeby się nie przesuwał. Zrobiłam to przy użyciu najzwyklejszej taśmy klejącej. Miałam obawę, czy utrzyma się na tkaninie, ale poradziła sobie wzorowo.

Nanoszenie farby na tkaninę - do dzieła!

Zdecydowałam się na pastę strukturalną 3D w kolorze metalicznej zieleni. Pięknie prezentuje się na czarnym tle i wyraźnie widać powłokę farby na ubraniu, przez co efekt jest ciekawszy. Metoda tapowania miała dodać dodatkowej struktury, żeby farba nie była rozprowadzona gładko. Żeby nie przesadzić z ilością farby, korzystałam z nakrętki odbijając nadmiar i dokładając po trochu kolejne porcje farby. Robiłam więc ostrożnie tap, tap, tap i przyznaję, że miałam z tego frajdę. :) 

Gdy już zakończyłam pracę (a nie zajęło to dużo czasu), trzeba było zostawić farbę do wyschnięcia. Międzyczasie umyłam pędzel gąbkowy, póki farba była świeża. Nie musiałam długo czekać, aż farba do ubrań wyschnie. Odkleiłam taśmę klejącą i delikatnie oderwałam szablon. Okazało się, że z uwagi na gęstość farby lekko przykleił się do tkaniny. Miałam obawy, czy odklejając nie poszarpię krawędzi wzoru, ale poszło nienajgorzej. Niestety moim oczom ukazały się niedoskonałości. Farba miejscami wdarła się pod szablon i liść nie wyszedł idealnie. Cóż, jak na pierwszy raz to i tak efekt wizualny całkiem, całkiem. Szablon jest naprawdę bardzo fajny, tylko jak wspomniałam na początku, polecałabym jednak skorzystać z farby w sprayu, wtedy są mniejsze szanse, że wzór będzie niedokładny.

Utrwalanie wzoru na tkaninie

Pozostało utrwalenie farby na topie. W tym celu wystarczy przeprasować ją żelazkiem przez jakąś szmatkę. Tak utwardzony wzór będzie się trzymał podczas prania. Za jakiś czas postaram się wrzucić zdjęcia koszulki po kilku praniach i zobaczymy jak się trzyma. Tymczasem efekt jest taki:

   

Czekam na Twój pierwszy projekt! Prześlij do mnie zdjęcia na bok@legri.pl lub na Facebooku, nawet jeśli nie wyszedł idealnie. Każdy kiedyś zaczynał i jestem przekonana, że za jakiś czas będziemy mogli pokazywać coraz to lepsze realizacje. Ważne, by się nie poddawać i odnaleźć w tym frajdę. No i zacząć od ubrań, do których szczególnie nie jesteśmy przywiązani ;).

Produkty z artykułu: